Przejdź do treści

Pożegnanie

O życiu
Śniłam nad jeziorem o Tobie raz po raz ostatni, Żarł mnie żal żywy, że ugrzęzłeś w swej skamieniałej matni. Cóż móc uczynić, na nic nadzieja się zdała, Pustą klepsydrę czasu wieczność pod marmur schowała. Tęsknotę zapiłam, Żałobę przebolałam, Żadnego innego łzy kroplą nie obdarowałam. Dziś w deszcz rzęsisty bez mgnienia powieki, Spoglądam suchym okiem na naszych stron teki, Żółkną mięciutko cichsze od strzelistych gór, A w piersi jak w pierzach zaszytych we wciąż żywy wór, Miłość co szkarłatnych ust rozkoszy już nie otwiera, Znalazła stan błogi w cieple stóp Stworzyciela. Zwać by to można finalnym oczyszczeniem, A to co było zniknęło w wodzie wraz z kamieniem.
38 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie