Przejdź do treści

kluczę

drzwi zamknięte na klucze. czyżby coś skrywały? miliony pytajników, sekretów, tajemnic. z natury zagadkowe jak byty odległe, co raz znajome się zdają, znikają, gdy wejdziesz. i ślusarz nie zaradzi złotą rączką zwany, gdy w czeluściach tajni schowane pamiątki - zaszłości bez wyceny i okruchy strachu... cisza po nich jedynie przemyka jak makiem... przez klucze tak odcięci od zgłębienia siebie. tak w sobie pogubieni niczym ziarna w trawie. przez wizjer zaglądamy pełni onieśmieleń, kołatkę już patyna oplątała w zieleń.
55 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

duch44 14 lat temu
ten ślusarz mi tak troche zakłócił wiersz ale ok plus nawet duży
pańcia 14 lat temu
dzięki Wam. Właśnie odgrzebałam coś z mojej bardzo wczesnej grafomanii, trochę wygładziłam, ale w tej nowej redakcji istotnie ślusarz pasuje jak kwiatek do korzucha :) Raz jeszcze kiedyś się z tym zmierzę :)
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie