Przejdź do treści

leszczynowe cienie

drżą cienie leszczyna figluje z podmuchem chwyta za języki małe czupiradła turlają pod nogami za namową słońca łaskoczą leśne runo radosne umizgi *** podglądam podsłuchuję - zazdrosna o niebo skrawkami rozrzucone na oślep szczęśliwe wplecione niczym wstążki w warkocze listowia szmer pieści już membranę niecierpliwie milknie bez słów tak wymownie czekam na kadr kolejny wplątana w odgłosy wyjmuję z cienia śmiechy - dawno wyciszone zamknięte w opatrzności ochronnej łupiny i chowam do kieszeni na czarną godzinę *** drżą cienie drży leszczyna wietrznym niepokojem i wiecznym przekonaniem że ominie burza lapczywie chwyta smugi żarliwość otula wiedzie na pokuszenie w cieniste ułudy
61 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie