Przejdź do treści

po etka na bis

Humoreska
gdy śniadam i sieczkę mam w głowie, na głowie pióropusz, plan dzienny... przy kawie maluję pazurki, pogryzam w pół zdania chleb pszenny... dylema przede mną na oścież: czy "rani" - czasownik, czy może niewiasta - vel rani wspaniała? rozgryzam zagwozdkę jak orzech. choć cała w pośpiechu i w biegu... pomadka i rzęsy w dwie chwile. do pracy! zegarek na przegub, po drodze znów mega - motyle! pozbierać się trzeba, ogarnąć, pragmatyzm ułożyć w szufladzie... a potem przy garnkach i praniu napisać ze smakiem i swadą. nieskładnie petycję ślę wenie o rymów i liter szeregi. w poezji pomieszać chcę szyki, gdy w aucie mieszają się biegi. gdy wieczór zaciągnie klimaty pachnące maciejką i miętą pochylę z zadumą niespiesznie swe myśli nad frazą poczętą.
52 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie