Przejdź do treści

Somnologia

Całą noc śniła. Sen prostował ścieżki splątane za dnia w chmurnym okamgnieniu. Sen był spokojny – nigdzie się nie spieszył. I bez znaczenia była w nim jawa z tymi splątanymi... I nawet ona – siedząca na krześle - ważyła słowa, aby nie ciążyły. Ulga – nareszcie. Dzień ten - tej nocy - miał słoneczne nuty. Cienie w pokoju tonowały mądrze przejaskrawienia bezrozumnej buty. Myślała: skądże?! Skąd w śnie tym nagle zobaczyła boleść w okaleczeniach nagle obnażonych - na karku, głowie, piersiach i ramionach? Snu druga strona... Zbudzona, dialog rozważa, obrazy... Ścieżki na jawie straciły prostotę. Za oknem szarość a na dziennym niebie ni śladu złota. Pójdzie prostować – codzienny rytuał – zapomnieć, zatrzeć. Odstawi w kąt krzesło. Może znów kiedyś w śnie odnajdzie spokój zraniona przeszłość. /www.youtube.com/watch?v=Z5Z0rHJ-kfM http://yerka.org.ru/pages/sen_nocy_letniej_2.html
56 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

7 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie