Przejdź do treści

Wyjście

Nie znoszę kiedy ktoś odchodzi mając na względzie jakieś hucpy. I psuje bilans mi w przyrodzie, bo coś w niej ginie. Więc załóżmy, że nagle wszyscy odejdziemy, znajdując w odchodzeniu wyjście. W drzwiach krewko zasalutujemy... A co za drzwiami? No pomyślcie. Po głowie chodzi myśl żółtodziób, że trudniej zostać, niźli odejść. Więc ja się, kurka(!), oflaguję! Okopię, zabezpieczę tyły. Okupacyjny strajk ogłoszę, aby mnie nic nie wykurzyło. I choćby sama, a zostanę! Choć wszyscy pójdą w cztery strony, włożę zdumienie między wersy, że świat był kiedyś zaludniony. Po głowie przemknie myśl żółtodziób, że trudniej zostać, niźli odejść.
79 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 12 lat temu
chyba żeby tak odwrócić tego żółtodzioba do góry piórkami ;)
pańcia 12 lat temu
:) Zyga, dzieki za zajrzenie. :)
pańcia 12 lat temu
Eforo i tak Cie lubie :)))))))

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie