Przejdź do treści

Z perspektywy gałęzi

Moje siostry z wyboru cierpliwie znoszą choroby. Podnoszą ciężary i niosą nadzieję, że nie geny, nie urodzenie lecz wybór, określa świadomość. Że rodzina to nie zdjęcie przy świątecznym stole. A krew to tylko materia złożona z przypadkowych splotów. [… podali jej błękitną chemię teraz drzemie zanim lek wejdzie w krew…] Siostry z wyboru nadają na tych samych falach, na których płynę. Choć "płynę” to słowo na wyrost, na jutro, na przyszłość. Siostry pomagają wiązać tratwę i śmieją się, kiedy palce wplątuję w liny - niezdarnie i wbrew logice. [... opowiadała o jego "świętej pamięci…” i o tym jak życie, wbrew, ją nęci …] Siostry z wyboru starzeją się ze mną, gdy czas hartuje ducha, a DNA wystawia rachunki, szarpie papiery dłużne. Materia wchodzi w toksyczne mariaże z linią życia. [ … tak bała się że przyjdzie wspak tak śmiała się, bo gdyby…, a tak...! i śmiała się, ze gościec dobrze czuje się w kościach…] Kiedy lina napręża się, siostry z wyboru luzują, podśpiewując: eeee-tam. Chwytam nutę i skanduję z nimi siostrzane pocieszanki. Lina wygina się w uśmiech. [ … kroplówka kapie rytmicznie na parapecie słonko w doniczce na drzewie sroki walczą o pokój …] Siostry z wyboru nie mają wyboru - wrastają we mnie korzeniami i drzewo niegenealogiczne rośnie. A ja czuję się taka mała, z perspektywy gałęzi. Spoglądam w niebo - gwiazdy zrzucają srebro - wprost w koronę. A moje siostry z wyboru hodują złote serca i ciepłe dłonie.
71 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 11 lat temu
to nie geny świadczą o człowieku tylko Moce Wyższe ,bo nie każdy się starzeje.wyglądając na babcie,chyba iż się odmładniają przez lifting
ale na to muszą mieć pieniądze,inaczej zostają ciotami,gdyż do urody
często ciało się odsuwa a i też z urodą na krórą mozna powiedzieć
wiek 100letni a wygląd 50 latki czy 60 jeszcze na chodzie w:):)

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie