Przejdź do treści

Odległość

Miłosne
Sęki buku pękały uciskane biodrami. Pióra pościeli drżały, gdy lekkim ruchem słałeś płachtą pocałunków szyję i włosy. Z posłania sączyły się fioletowe zdania- codziennie kałuża odcedzanych słów rosła, w końcu wezbrała do poziomu oceanu. Mówisz- są statki i promy. Ptaki lecą mile i wracają do gniazd. Jednak ląd jest jałowy, przystanie zamknięte. Miłości twojej nie wyrosną skrzydła- nie powróci do mnie gdy stopnieją śniegi. Po więcej zapraszam na FB fanpage lub blog: porzeczkowe słowa
80 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie