Przejdź do treści

Ale tylko

na chwilę zasnęła szare oczy okropne przymknęła zmęczona że ona już dla niego nigdy będzie żona a on dla niej już nigdy kochanek a gdy nastał ranek oczy otworzyła aż się obśliniła bo jej się to śniło i w nich i między nimi jak ślimak pod pierzyną w najlepsze ślimaczyła głodna i wyspana rozdokazywana radosna jak wełna i pomysłów pełna lekkoduszna miłość
85 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 11 lat temu
...mm, gdzie ja go dałem, a już wiem, o jest (mój kaszkiet), to zakładam i...chapeau bas ;)
5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie