Przejdź do treści

Wielkie Buch

po chwili zjawia się krytyk bosy nad wodą dwa razy wzięty w zachwycie cmoka uroczo kwili jak kłębowisko motyli sam wiersze pisze ocenia i zaraz potem do szuflady chowa aby ją czytać trzeba być bogiem gdyż twórczość jego morowa niegodne oczy śmiertelników wyzywający język pośród warg roziskrzonych drżący jak konający ptak mina rozbrajająca a ciało całe moje z małym wyjątkiem na wznak a twoje włosy nocą jak wiatr w pochodniach szumne oczy jak węgle koksujące spojrzenie dumne
86 odsłon

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 10 lat temu
erotyk, ani chybi ;)
*Mystique* 10 lat temu
Fajny:)
jaropasztii 10 lat temu
dobre ///
Jolanta Gębka 10 lat temu
świetne :)
ryty 10 lat temu
O dupę Angulku o Dupę
Joannes Mas 10 lat temu
I wszystko jasne! :)))
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie