Przejdź do treści
patrzę gdzie ogród mój się podział... jest przecież tutaj tuż przede mną ostatni brzask nóż nad gehenną kwiatu któremu powierzyłem życie promień ostatni to, samotnik wdarł się bezprawnie w mrok ogrodu świeci jak gwiazda stróż samotni sztylet wspomnienie korowodu człowiek pałętał tutaj się było ich więcej i nie zliczę (wszak każdy z nich to byłem ja!) ilu chwaliło piękny kwiat którego śmiech niósł się przez lata z jaką zawiścią wzrok mój mknął za próżnym korowodem stóp kwiat zęby szczerzył ufny był z wdziękiem przyjmował każdy czas kwiat wciąż wymykał się ich ruchom i żaden wróg nie groził mu zmęczony tysięcznym unikiem słaby aż zgiął się do mych nóg czy może ten ostatni spacer spustoszył pewność, którąm miał nagle o zmroku kwiat mój gaśnie rażony słońcem, które skradł
49 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie