Przejdź do treści

Aniołek

Od siebie
Aniołek siedzi na pufie, pryszcze ma na twarzy. Chciałabym w myślach mu czytać, wiedzieć o czym marzy. Fiołkowe, duże oczka śmieją się figlują. Włosy nieujarzmione w nieładzie falują. Chyba pojęcia nie ma, że jest z Aniołkowa. O sobie czasem myśli ...jestem odlotowa. Ciągle mu coś spada, potyka się ,paprze. Ręce załamuję, gdy na niego patrzę. Jest jak nikt, wesoły, ciągle mnie rozśmiesza. Gdy zapadam w ciemność klepie mnie,pociesza. Aniołkowe skrzydła gdzieś po drodze zgubił, nigdy nie słyszałam by je bardzo lubił. Talenty pozbierał przed odlotem z nieba. Trudno mu zrozumieć, że uczyć się trzeba. Humory ma anielskie, czasem kręci nosem kiedy na talerzu coś się miesza z sosem. Patrzę na aniołka z ciszą i zadumą. Chciałabym szczęścia otoczyć go łuną. Dać mu Gabriela tarczę, miecz i złotą zbroję. Aby nic nie rozcięło serca mu na dwoje. Wiem,kiedyś odleci w kosmos odleglejszy. Lecz zawsze będzie, dla mnie najważniejszy.
62 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie