Przejdź do treści

Norma

O życiu
Norma to rzecz święta w fabrycznych odmętach niejeden bohater dostał już po piętach. Trybki przestawione na wysiłek w maksie zaraz ostra jazda w fabryce się zacznie. Już prawie krew z potem strugą spływa z czoła -a co tam,dam radę- przecież norma woła. Niejeden z gorąca prawie dogorywa i co z tego-poradzę- kiedy norma wzywa. Meta,koniec harówki gość na licznik spoziera norma nie zrobiona -o jasna cholera! Prawie załamany snuje się w obłędzie łzy nabiegły do oczu -jutro, lepiej będzie. Znowu norma uciekła a tak się starałem całą swą energię w tą misję popchałem. I choć daję radę w tych żelaznych szklarniach podniecenia normą nadal nie ogarniam.
76 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

spiro136 14 lat temu
Dzięki Giz.
gizela1 14 lat temu
hej wiosenny kwiatuszku:))))))
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie