Przejdź do treści

Plastikowa lalka

W kącie pokoju, pychą ustrojona , Na cienkich, sztucznych nogach siedzi ona. Nic nie czuje , pusta jak wydmuszka, Posadzona by zdobić w puchowych poduszkach. Jeden gest ma, ten wystudiowany, Nie pocieszy gdy cierpisz, bólem rozrywany. Zamiast serca ma same trociny, Zamiast mózgu- kawałki włókniny. Lodowata, zimna nie myśli, nie czuje. Sztuczny, pusty uśmiech na twarzy króluje. Nie przytuli , w żalu nie pocieszy. Nie rozbawi, a nawet nie zgrzeszy. A gdyby tak taką lalką być. Bez tęsknot, żalu, bez uczuć żyć! Obojętna z nerwami ze stali, Wyrachowana, chłodna choć wszystko się wali. Bez mrugnięcia okiem nad krzywdą przechodzić, Bez zażenowania kłamstwem zwodzić. Pokerowa maska z ironii uśmiechem, Usadzona na ciele co żyje oddechem. Ale tak się zdarzyć nie może, Bo przecież serce dałeś mi Boże!
68 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

8 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie