Przejdź do treści

23-09-2014

"Z pamiętnika zużytej kobiety" 23-09-2014 próbuję zmyć cały wstyd cały głód tęsknotę euforię rozrzedzam je alkoholem tak spokojniej docieram od środka on nie chce mógłby to zrobić dotykiem i słowami dosypuję do krwi antydepresanty przecież jej nie upuszczę zza pleców anioł stróż gapi się w lustro czeka żonglując życiem i śmiercią nie przetrwam świadomości że każdy dzień może być lepszy że każdego poranka będę bardziej uśmiechnięta upokorzenia zaciskają ręce szyja sinieje ślina ścieka po piersiach leżę myślami półtora metra pod ziemią nie mogąc za cholerę umrzeć płaczę nacierając oczy piachem by nie widzieć jak szmatą ściera się sumienie z twarzy chciałabym zapomnieć co czułam spadając w naiwność szaleństwa ciała i umysłu <chemia> która się sprawdza na Wyspach Polinezyjskich …nie w Łodzi nie w tym łóżku
66 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Tigerka 12 lat temu
Super! Bardzo dobry klimat, ma dynamizm, pozdrawiam :)
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie