Przejdź do treści

23:10

dlaczego o mnie pytasz jeszcze tydzień temu chciałaś zapomnieć definitywne żegnaj miało już swój początek i koniec po co zaczepiasz przyjaciół oni nie do nas należą zbyt podzieleni między rozmowy i Bóg wie jeszcze o czym niewiedzą głuche telefony wypełniają ciszę szczególnie te nocne kiedy najbardziej nienawidzę słowa kompromis mówiłaś że straciłaś wszystko ciało i nadzieje że miałaś przeczucie widząc farsę dając się ponieś emocjom namoczonych grzechem wczoraj w nocy dotykałem ramion była młoda rozkojarzona ciągle nakręcała na palce włosy nawet była ciekawa rozmowa trochę to trwało zanim ciało przytuliło ciało mówiła coś o miłości i spoglądaniu w głąb duszy udawałem że wierzę w końcu jej też potrzeba uczuć wtedy ten moment kiedy pomyliłem imiona chyba nie dosłyszała całowała dalej robiłem to samo męskość jest zła niedoskonała wiedziałaś o tym przemilczając słowa nad ranem rozłączyły nas obowiązki machaliśmy idąc w przeciwną stronę kątem oka widziałem jak odchodzisz patrząc na jej kwitnące ramiona miałem podbiec nawet ułożyłem początek wiersza spojrzałem zwieszając głowę poczułem ostrze po woli wchodzące w świadomość i wielokrotną glupotę jaką niesie iluzja... ...że ciągle kocham
69 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 12 lat temu
kochać..jakie to piękne lecz czasem nie zdajemy sobie sprawy co to oznacza.... miłość bywa tak prozaiczna iż wydaje nam się tak naturalna jak oddychanie... więc oddycham:)))
zyga66 12 lat temu
to takie krótkie opowiadanie ;)
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie