Przejdź do treści

3:54

ludzie lecą w przestrzenie śladem Ikara wszechświat to ich szczęście odległością mierzone doznania na nic mleczna droga skapuje pomału życzeniami a my czekamy na koniec świata dopijając wyznaniami wieczór w literatkach albo literach zmyślonego alfabetu w cykadach w dźwięku i we wszystkim co w koło pomału się toczy księżycem i słońcem wpadającym w oczu rozszczepiamy światło błękitnym tłem źrenic… …jeśli pozwolisz otrę łzy białą chusteczką kropla po kropli na ustach osiada wieczność kamienie czy brylanty może perły morze które chcę przepłynąć wstrzymując oddech a może to kapliczka przed którą klękam modląc cierpienia kiedy zerkam jak pięknie się uśmiechasz… …mi wystarczy chwila rozmowy i to że przy mnie stoisz że przysiadasz że głowę tulisz że byś chciałaś jak iskierka niewierna ogniu odlecieć gorącem światła mijać opadające liście na przekór światu z różowymi ustami wyjść na przeciw jesieni i podziękować wiosennymi kwiatami za to że przybyła ...i w nosie mam spadającą gwiazdy z nic nieznaczącymi życzeniami chwila która się nie kończy to ta kiedy dłońmi zakrywasz mi oczy pytając czy wiem kto za plecami stoi a ja odpowiadam że tak że nieśmiało że ta jedyna za którą w ogień bym wskoczył choćby piekłem miała pokryć się zima i z losem wyciągniętym w loterii powstrzymać nadchodzący czas tęsknoty
62 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie