Przejdź do treści

4:00

za późno robi się jasno ciasna szczelina nieba nie przepuszcza słońca w oddali widać firmamenty wygasającego miasta pochylone drzewa światłem latarni bawią się nad rzeką po krawędzi mostu przechodzi szczęp księżyca w ciemności gwiazdy po drugiej stronie wyobraźni świecą jaśniej tam błądzą oczy na mokrych ulicach kałuże przylepiają się do podeszwy krok dalej w kolejce do życia a w myślach pustka a ręce w kieszeni i tylko cisza zmienia ukradkiem kierunki świata siadam więc na skrzyżowaniu po środku wypada iść do nikąd wyhamowuje świat nie zasypiam o czwartej coraz częściej symptom współczesnego wieku wykrada mi sny z niedokończonej pory noclegu jedynie samotność gotowa spojrzeć w oczy i przeniknąć do głąbin duszy kruszy się czas w podróży o czwartej najciszej pada deszcz
68 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kokosanka 12 lat temu
ciekawa jestem czy to faktyczna godzina pisania, bo wszystko jest takie autentyczne... obserwacje, długie rozmyślania, samotność, dłużący się czas, nawet deszcz...
8 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie