Przejdź do treści

A Pani

a Pani to już mnie pewnie nie kocha spojrzeniem ucieka na boki to miasto wiem nie Paryż tu miłość wypełnia łąki kwitną jak Pani rumieńce czerwienią spływają po ustach proszę zobaczyć liść brzozy wplątany we włosach pięknie oczy się wstydzą uciekając w niewinne spojrzenie błękitne przejrzyste pożądanie czy pragnienie podała mi Pani rękę delikatnie ułożywszy palce między palcami czy teraz nie łatwiej szeptać wspólnymi ustami
112 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 12 lat temu
Oçh Bosze! ...jakaż newiinna istotka..phiii...ale co szepty dwa to nie jeden...drugiego zakłóca..bezzębnie..chrapiąc..')
Helen 12 lat temu
Ah....liście we włosach....przypadłość z wyboru;)) lubi się to Tomeczku mimo niedogodności wyplątywania;)))) a pani zapewne kocha;))) cierpliości radzę...n'est-ce pas;))?
8 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie