Przejdź do treści

Do ciebie

skradasz się do mnie poprzez myśli słowa jesteś w snach czasami na jawie płochliwa a jednocześnie pierwszoplanowa wyczekujesz kiedy opadnę lekko zwiędłym nastrojem obrazem po którym ciężko podnoszę głowę zawsze tuż obok niezauważalna a za razem szalona i niepowtarzalna gnębisz przeznaczenie ściskając palcami coś co między nami powinno płonąć czemu więc nie podejdziesz i nie wskażesz kierunku drogi na której w tobie zabłądzę
84 odsłon

Komentarze (7)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 12 lat temu
Tonę w tym wierszu.... i proszę mnie nie ratować....
gizela1 12 lat temu
ladny:)
Livia 12 lat temu
poetycka toń- nieprzebrana, nieodgadniona.... miło było się w niej zanurzyć Tomku :)
tomek1972 12 lat temu
Efora jak zwykle jesteś niezawodna
tomek1972 12 lat temu
Drogie Panie, dziękuję :}
K
kaja-maja 12 lat temu
nie znam takiej drogi w której mogłoby się zbłądzić, bo każda do celu prowadzi w:)
tomek1972 12 lat temu
aby na pewno kaja-maja ? pomyśl bardziej ;}
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie