Przejdź do treści

Dywagacje z nocy niedospanej

zasypianie staje się sztuką samogwałtu nowy trend odkrywam z wdziękiem osła obrazy których nie rozumiem wiszą dookoła i tkwiąc w nich po uszy pielęgnuję z czułością kustosza każdy z osobna dusząc się własnym oddechem pełnym wszystkiego co niepotrzebne rozkładam wewnętrzną stroną duszy na czynniki pierwsze tętnią chęcią wybuchu w przestrzeń dotąd nieznanej patrzę jak dopala się dramat zagrany idealnie na potrzeby widza to trochę doskwiera kiedy by się chciało jeszcze poczuć co było na początku nadrzędnej potrzeby miłości drzewa obumierające na fotografiach wyglądają pięknie kiedy czuć zapach płonącego lasu i nic nie można zrobić jak tylko je pamiętać po latach dorastania losu w domu mają kształty kontrastu niewypalonej farby po świeżo zdjętych antyramach w braku rozsądku krążącego między pustymi pokojami jak echo zatykające uszy twój <...> mój a gdzie to wspólne wszystko zaciśnięte nad głową dziecka dorastającego poza naszymi sprawami nie może być nowego początku bez końca którego jeszcze nie znamy
58 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 11 lat temu
...w trzech pierwszych jest ogień..... świetny wiersz Tomku.
zyga66 11 lat temu
ło, wspólnota się szykuje ;)
gizela1 11 lat temu
przegięte nie w tę stronnę
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie