Przejdź do treści

facie ad faciem

spoglądam w lustro i widzę swoje odbicie przyglądam się bardziej głębiej dosadniej i nagle widzę …plamka !!! ...dużo plamek!!! lustro nie umyte głośno krzyczę jak to !? kto temu winien!? że moja twarz tak piegowata przecież to maska moja prawdziwa jest taka gładka różowiutka milutka (no czasem sina od pijaństwa) łapię za ścierę bryzgam płynem i trę trę ruchem kolistym posuwistym i zwrotnym każdy milimetr centymetr metr cholera... wyszedłem za ramy... już nie mam sił pot w oczy cieknie patrzę znów w lustro z otępieniem plamy znikły zostawiając smugi ...jak nie pieprznę z bani !!! w mordę która się uśmiecha zamiast smug ma teraz szramy i jest w końcu prawdziwa ... a za oknem jesień złotym liściem sypie
62 odsłon

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

*Mystique* 10 lat temu
Co to jest?
zyga66 10 lat temu
mysti, a mnie się wydaje, że to opis takiego normalnego dzionka, z życia faceta w kryzysie wieku średniego ;)
K
kaja-maja 10 lat temu
brudne okno jak brudne lustro mgłę na oczach ma :):)
Ewa Hulak 10 lat temu
...zamiast smug ma teraz szramy...., o to chodzi
dobre
Helen 10 lat temu
wyszedłes Tomku...wyszedłeś... :)
Joanna Makaruk 10 lat temu
podoba mi się, bo dla mnie jest to wiersz o dojrzewaniu i bliznach, które przez całe życie zbieramy
zdecydowanie egzystencjalny nastrój
ode mnie plus, dałabym dwa, ale się blokuje strona :)
4 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie