Przejdź do treści

gdyby tak można było...

...kochać się na zapas żeby wystarczyło na czas niedowierzania żeby dłonie nie ostygły nie zapomniały ciała gdy oczy przymykasz dalej idą niespiesznie jakby od zawsze nic innego nie robiły tylko pieściły każde wgłębienie każde wzniesienie wyrosłe na rękach Eufrat po nadgarstku płynie palce zaciskając tworzysz wodospady rozluźniasz je żebym mógł spłynąć w głąb dłoni tak delikatnie dotykasz twarzy jakby kroplą była pochylasz głowę i szepczesz do skroni że pozwolisz utonąć ale przedtem muszę poznać siłę namiętności czy ja śnię czy jesteś tuż obok nie odróżniam rzeczywistości od wyobraźni mogę przysiąc że wszystko czuję ale jednocześnie nie mogę uwierzyć w ciąg zdarzeń czy to jest stan nirwany czy uczucie podniecenia wszystko mi się zlewa kolorem Twoich oczu w spojrzeniach spełnionych
58 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie