Przejdź do treści

Kruki

O śmierci
znalazłem drzewo szeleściło piórami krakało zdziczałe konarami setki oczu patrzyło z góry łypiąc wściekłością natury czasami wzlatywało czarne stado gdy nie patrzyłem opadało dziurawiło niebo kręgami szarpało dziobami pazurami zrozumiałem to upadłe anioły przybyły jak przestałem być młody zwątpienie przelewało czarę kiedy straciłem w siebie wiarę czekają na mnie by porwać duszę kiedy umrę na napiętym sznurze lecz ja tylko przysiadłem głowę między kolana chowając bo strach zabrał zamiary boga słowa oddając więc odszedłem nie w wieczność a w zrozumienie że jedno je mam że życie nad wszystko cenię
84 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

tomek1972 13 lat temu
Nieraz dosłowność i bezpośredność jest potrzebna. Pozdrawiam
8 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie