Przejdź do treści

na ziemi...

po której stąpając poznałem zapach błota tak bardzo że ledwo mogłem ruszać powieką w kałużach zostawiałem płaskorzeźby ust pijąc wodę mętniejszą od wysuszonej śliny jej zimna wilgotność była jak źródło płynące z piękna gór szedłem pustynią odlepiając skórę od kości karmiłem kryształy kwarcu ciepłą krwią a one łapczywie nasiąkały tworząc nowe rany tak jakby za chwilę miały ożyć i przemówić jako jedyni świadkowie fatamorgany oderwania duszy od ciała przebyłem góry twarde jak ludzkie sumienia ściskały przemarznięte dłonie w szczelinach strach przed przepaściami zasłaniał szczyty za którymi widziałem budzące się słońce mówiłem do wiatru a on rozrywał słowa na pojedyńcze litery dotarłem do miejsca gdzie pola uprawne są złote tak że w kłosach odbijała się kształt chleba gdzie błękit jest lustrem dla wody i nieba a ziemia nie obietnicą tylko spełnieniem i teraz leżąc po środku tego wszystkiego zaczynam czuć ...jestem człowiekiem
89 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 10 lat temu
bardzo ok, dla mnie bez
na pojedyńcze litery i ...jestem człowiekiem
K
kaja-maja 10 lat temu
czysta ziemia jest jak miłość
zawsze ma urodzaj
w wodzie odbite niebo
a nocą z księżycem gwiazda w:)
tomek1972 10 lat temu
przedumam to Zyguś, pozdrowienia
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie