Przejdź do treści

Naprzeciw

kiedy naprzeciw się kładę Twoich oczu i w nich zasypiam pod powiekami błękitem tonę znikam < w wieczności > tak słodko nie umierałem nigdy na wyciągnięcie ramion szczęśliwy że to Ty mojej śmierci oddechem
61 odsłon

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 12 lat temu
piekny utwor:)
mkc47 12 lat temu
hm naprzeciw...brzmi dziwnie...może w tobie....:)
tomek1972 12 lat temu
mkc kladłeś się kiedyś naprzeciw kobiety patrząc w oczy ? Pozdrawiam
mkc47 12 lat temu
na to wygląda że nie ale nie żałuję :)
K
kokosanka 12 lat temu
Tomku , jest w nim ekstaza ale też i twoim komentarzu
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie