Przejdź do treści

po burzy

…uwielbiam chodzić boso po trawie między zielenią i wodą naładowany elektronami czuję że jestem jej całością chwilą za którą płynąc między przebłyskami dotykam gwiazd i z nimi opadając na przebudzone kwiaty wtulam się w przezroczystą przestrzeń ramion pajęczych sieci „…mimozami…” śpiewa Niemen słyszę ten głos echem przelatuje w myślach pod pękającym niebem jedynie muzyka i wiatr chodzę wśród pochylonych soczystością liści jednym ruchem ręki strącam perły a one płyną po skroniach delikatnie namaszczając wilgocią przyjemności bycia między życiem a śmiercią tak cudownie oddychać przestrzenią oczyszczonego powietrza po burzy kołysze się tęcza
77 odsłon

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 12 lat temu
rozum ci odebrało..?
tomek1972 12 lat temu
tomek1972 12 lat temu
tomek1972 12 lat temu
zyga66 12 lat temu
Tomek, naładowany elektronami ujdzie jako metafora, fizycznie jest to pojęcie mylne;)... to tylko tak, dla zgrywy...:p
tomek1972 12 lat temu
wiem zyguś, równie dobrze mogłem napisać - alkoholami Pozdrowionka
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie