Przejdź do treści

Pragnienie

mieszkamy tak blisko szczególnie nocą to widać kiedy z ciemności wychodzi cisza a sen gwiazdami przykrywa drogę po której pędzą bawole chmury czarne pastwiska pełne piołunu piorunów tnących brzytwą szkło okienne grzmi strach zagląda w oczy jakże miło by było przytulić choćby skrawek nocnej koszuli za cienką linią zawieszony księżyc rzuca odbicie szarpiące niebo spalając ogniem pomarszczone gejzery czeka aż wyciągnięte ramiona dobudzą zaspaną w kaprysie miłość czara goryczy nic więcej nie zostało dla spragnionego kochaniem ciała zatrutym pragnieniem każda z chwil palcami przebierana patrzę na zamknięte zwierciadła duszy może choćby przypadkiem drgnie rzęsa w dźwiękach burzy co siedem sekund odradzana w świetle nadzieja kamienie zamiast pościeli tak wygodniej zasypiać kiedy jedno chce a drugie nie pozwala w nagości poszukać satysfakcji grzmoty niech zostaną podnietą i razem odejdą do rana
64 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 12 lat temu
jak to pragnienie,jedne w puchu,drugie w kamieniu,ani jednego ani drugiego piorun nie szczeli tylko drzewo lub człowieka,jak też jednego w życiu mało i drugiego w:)
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie