Przejdź do treści

synteza

chmury rozkwitają dojrzewają czasem utkane kokonami jedwabne formy kształty zbielałych przymarszczeń nieba monolity porcelany skruszone w krople ... ziemię oglądam opadając wzrokiem ściegiem spływając oceanem odrodzenia powtórnie kryształem buduję nieboskłony patrząc bezwodziem spragnionego człowieka ... bicz pański smaga ziemię bryły rozerwane płoną wytrwale pamięć wypalona pniem osmolonym błysk oddala krzyk wyzwolony
95 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 12 lat temu
zakończenie jak przestroga Tomeczku...;)
JKZ007 12 lat temu
nie wiem, czy to synteza, ale trzepie:)
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie