Przejdź do treści

Wanna

wchodzisz w wyobraźnię z resztką topniejącego lodu nie marzanną a marzeniem płyniesz przez myśli mówisz wiosna jest piękna że krokusy w dłoni soczystym fioletem ja wolę czerwcowe zachody widziane z wanny ukrytej pod niebem pełnej piany i ust kąpiących się w oliwkach oczekiwanie na stado pędzące wieczornym galopem tą pociętą zieleń tumanami kurzu pod linią horyzontu i skronie dotykając czerwieni chmur zawisłych na końcówkach włosów kusisz mnie swoją wyobraźnią przyprawiając rosół a potem siadasz na kolanach z uśmiechem puszczając oczka
67 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie