Przejdź do treści

Wiosna

wiosna... może i tak ma wiele wdzięku budzi drzewa maluje trawy krzewy oplata w kwiaty goni zwierzynę po polach lasami płynącymi górkami przysłania horyzont dmucha ptakom w skrzydła muzyką graną szumami rozrzuca słońce po wymarzniętych kątach grzeje kamienie jaszczurkami ożywiając ich duszę płynie w rzece z bobrami nad rybami zieleni rzęsę żabami tatarakiem trzęsie zjawia się w miastach wydłuża cienie zdejmuje kożuchy nakłada uśmiechy i lekkie ubrania wygania na działki otwiera okna wietrzy pościele po ulicach chodzi zbiera kałuże klomby zamienia w róże coraz dłuższe dni noce krótsze w parkach na ławkach rozsiadają się ludzie głaszczący gołębie domy puszczają oczka słońcu i chmurom na rzece mosty między brzegami kotkami wierzby się złocą i jest coś jeszcze na wyciągnięcie ręki coś co jest ponad tym wszystkim burza nie ta sferyczna między obłokami z piorunami hukiem ta wewnątrz człowieka zwana pożądaniem fluidami sercem kochaniem które jesteśmy winni wschodom i zachodom bogom i wierszom sobie na wzajem wiosno... jak ja cię kocham kiedy mnie budzisz swoimi ustami
102 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie