Przejdź do treści

Wpatrzenie

chudniemy wtedy kiedy trumny są gotowe do spożycia wciągając przez słomkę życia koktajle omijamy byt niech lżejsze żołądki dopomogą odciążając ramiona tych co niosą zmęczenie palących się świec te skrawki drwa przyjaciół co pod paznokciami ropieją i w oczodołach gromadzą jeziora łez niech zamilkną końcem nieochrzczonych słów a czas zaszyje rany żeby móc swobodnym krokiem z budzikiem na ręku o piątej rano odmówić mantrę i obudzić dzwony kościelnych wież dla mnie wniebowciśnięcie to sen który docenię jedynie po śmierci wpadając w dół półtora metra i czując jak garścią piachu zasypuje się błękit którego wpatrzenie zabiorę w ciemność
67 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

sebo1944 12 lat temu
Mrocznie,chłopie.
K
kaja-maja 12 lat temu
mroczne choć lepiej garścią piachu wolałabym być przysypana niż grudą kamieni co trumnę obija jak ciało już nic o tym nie wie
a do duszy się ktoś dobija niepokojem jak zadra za paznokciem w:);)
Helen 12 lat temu
nie chcę czuć jak garścią piachu
zasypuje się błękit.... :/ choć niewątpliwie mazać się nie będę gdy przyjdzie czas...:I
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie