Przejdź do treści

Zaręczyny z samotnością

Egzystencjalne
nie zapomnij ust pomalować spękane nie smakują za dobrze i oczu nie zapomnij w coś trzeba patrzeć kiedy będziesz kłamstwa sprzedawać za noc i kolację wymienię zamki na kamienne piaskowe w klepsydrze zbyt szybko przelały życie a skoro już weszłaś usiądź i nie zdejmuj płaszcza niech ocieka grzechem jutro i tak będę sprzątał podłogę sumieniem za nas dwoje nikt nie wzniesie toastu przegraliśmy zdmuchnięta świeczka nie daje już blasku żegnaj najdroższa to już koniec romansu
59 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie