Przejdź do treści

Przejazdem

Dryfując na falach przypływów i odpływów wynurzamy się nadzy i bezbronni poddając bez reszty prastarym rytuałom docieramy do ciemności by odzyskać światło przemierzam niezliczone rzeki czasu przeciekającego przez palce by przymierzyć kolejny skafander uszyty na miarę i znowu próbuje dogonić to stare tłuste słońce ale tylko przylepiłem się do powierzchni nieskończoności to, co wczoraj wydawało mi się wieczne dziś jest w stanie rozkładu grzebie w ziemi fragmenty czarnego płótna upijając się posmakiem kruchego wspomnienia chwil, które kiedyś zatrzymały czas czy gdyby czas staną teraz w miejscu zapomniałbym o tym, że byłaś jak sen?
55 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

JKZ007 15 lat temu
Chyba to gdzieś już czytałem ,ale nadal mi się podoba.
DESSA 15 lat temu
Jak to dobrze , że potrafimy cofać zapiski naszej pamięci, by otulać się ciepłem tak ulotnych chwil.Bardzo mi się podoba ,pozdrawiam Dess
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie