Przejdź do treści
na skraju lasu brzózka stała na wietrze smutno szumiała mała dziewczynka do niej biegała zamyślone czoło o nią wspierała jedna drugiej swe dni opowiadały lecz w ogóle się nie rozumiały mijały całe lata i kwartały obie w tej przyjaźni trwały po latach wielu ,gdy obie wyrosły przytulam policzek mając uśmiech radosny konary owej brzozy ziemi sięgają w swych ramionach mnie zamykają
102 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 7 lat temu
jak to Brzoza
choć lepka
sok swój na zdrowie daje
i nie musi stać w polu
niczym grusza
czy być lesie
bo powie
wiatr też mnie niesie w:)
Oskar Wizard 7 lat temu
Urocze wspomnienie, które odnajduje się również w teraźniejszości. Pozdrawiam serdecznie.
3 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie