Przejdź do treści

pełnia

Od siebie
powiedz blady księżycu czemu patrzysz ukradkiem czy taka twoja rola w tym układzie a mnie tylko serce zostało czy widzisz czasem ciemność przecież świecisz tak jasno tylko po cóż masz mówić piękna twoja strona milczeniem jest lubię podglądać jasność gdy nasączony jest każdy oddech cieniem opuszczam powieki dniem zmęczone i siadam cichutko przy oknie marząc o wiecznej przygodzie skąd przychodzisz bladolicy gdy pustoszeją nocą stare ulice a ja nie śpię w tej ciemnej jasności patrzę w niebo a tam kosmos otwiera podwoje czy tam jest życie dumaniem nasączam ciemność
66 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 8 lat temu
księżyc fascynował mnie od dziecka :)
Alyshia 8 lat temu
Bardzo fajny utwór ;)
5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie