Przejdź do treści

szyderca

O wierze
Aksamitu czerń spowiła noc katedralną pieśń szepcze wiatr... Widzę go przez okno patrzy na mój dom deszcz mu zrosił twarz -czarny pusty mrok Puka do mych drzwi białym kłykciem maże na nich krzyż jak zgłodniały kot akwizytor losu demonstrator prawd Odejdź stąd, szyderco z rogatą mordą! drogę swoją mam może dobrą, może złą ale własną... Kamień twój bezgrzeszny zgryzę niczym pies twojej klątwy jad pokonam śmiechem...
65 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

tomek1972 13 lat temu
nie rozumiem Kamień twój bezgrzeszny po zwrotce wyżej dziwne.
albo to białym kłykciem maże na nich krzyż
jak zgłodniały kot
Lebiooda 13 lat temu
Nie wiem czemu, ale ten szyderca z rogatą mordą w Twoim wierszu kojarzy mi się z Gandalfem, który puka do drzwi Froda :) Fajny klimat!
wygaszaczmyśli 13 lat temu
Do Tomka:
no i ...? Mam Ci wyjaśnić co poeta miał na myśli?
:))))))

Myślę, że jakbyś rozkminił całą treść, to frazy przez Ciebie wymienione były by zrozumiałe...

Pozdrawiam.

Do Lebioody:
akurat o kogoś innego mi chodziło ;)
wierszyk napisany w okolicach swięta trzech króli :)
18 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie