Przejdź do treści

Plama po kawie

Melancholia
Plama na jedwabnym obrusie Rozgoryczeniem przesiąknięta Poszerzająca się rutyną Przyozdobiona fusami codzienności Rano zanurzam się w zbielonej kawie By wypłynąć orzeźwiona By ochłonąć ze zwątpienia Zaczynając dzień nowych wrażeń Wieczorem odpływam w przesłodzonym kakao By utonąć strapiona By uciec od niesmaczności Kończąc dzień porażek Każdy milimetr obrusu Splamiony życia stanem Przemoczony dniem kolejnym Powodzią codziennych zmagań
88 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zuzzaak 8 lat temu
Dziękuję Tatusiu ^^
leopard 2 8 lat temu
za dużo brązu, a ten nie kojarzy się z elegancją :)
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie