Przejdź do treści

Ludzie bez skóry

O życiu
Nie widzą, ale nienawidzą, pełzają w łajnie cywilizacji, nigdy nie poznali czaru myślenia, ich żarty prymitywne kłują, ale bolą. Jest ich mnóstwo, hordy. Chciałbym od nich uciec. Gdzieś przycupnąć? Schować się? Albo w mordę lać, samemu stracić skórę i walać się w tym błocie razem z nimi. Poddać się i zapomnieć. Nie, nie chcę. Chcę czuć. Chcę być. Chcę żyć. 1987, 2014
67 odsłon

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 12 lat temu
Drogę już znasz koniec dylematu.....Co lepsze???oczywiście że życie i uczucia:) Buziaki! fajnie to napisałeś:*
zyga66 12 lat temu
Mistrzu..., chyba kumam.Tylko kto nam te nogi połamał? Kłaniam się.
zyga66 12 lat temu
Co racja to racja Helenko..., też buziaki :)
zyga66 12 lat temu
Eforka, razem to raźniej jakoś :)
A
alali 12 lat temu
skąd ja znam ten stan?
zyga66 12 lat temu
to jest nas więcej ... :))
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie