Przejdź do treści
A
Aditi

Aditi

FrankfurtW serwisie od 2011

Nie lubię fałszywych ludzi i szerzącego się jak zaraza braku szacunku dla drugiego człowieka, uwielbiam dobrą muzykę, straszne horrory, długie wieczory przy ognisku i francuskie wino :)

Utwory (Aditi)

Nagrania: 1 · Interpretacje tekstów autora

Zobacz nagrania →

męskości poziom podnieść skory przywołał duchy późnej pory i ciemną nocą bez pruderii zażyczył z czystej fanaberii: '' chciałbym ażeby mój męski człon sięgał po ziemię dotykając doń '' widziadła pełne aprobaty rychło sp…

Odbudowa

Inne

wróciłeś do zburzonego życia pozbyliśmy się gruzu żalu murowaliśmy namiętnością żeby lepiej trzymało mieliśmy już stan surowy nagle konstrukcja runęła zabrakło kawałka serca w fundamentach

Kler

O wierze

Całujecie pierścień biskupa jakby był waszym bożkiem dlaczego nie pomodlicie się do niego dziękując za nowego mercedesa kościół nie musi kapać złotem Bóg nie kalkuluje nie wmawiajcie mi że co łaska to nie mniej niż pięćd…

Neuroza

O sobie

mój strach przychodzi bez zaproszenia odczuwalny po cebulki włosów wysysa treść trzyma jak psa na smyczy każe patrzeć przez szare okulary na nic manewry wymijające jeszcze nie wie że planuję zamach stanu skopię mu tyłek i p…

mewy nie zmieniły się w skowronki nie rozstąpiło morze niebo nie opadło nawet o poziom czas nie oszalał i nie stanął w miejscu księżyc nie runął z wrażenia na ziemię nie było gorączki ani zimnych dreszczy tylko piasek we wło…

Padało

Melancholia

nie wpuściłeś mnie chociaż padało drzwi zamknąłeś na cztery spusty zaryglowałeś okna a ja głupia czekałam na progu ostrzyłam nozdrza łowiłam z powietrza twój zapach oczy syciłam rozmytymi śladami butów zazdrościłam kałuży…

Kara

Erotyczne

ukarz mnie skrępuj mi ręce chcę być wobec ciebie bezbronna nie miej skruchy gryź wargi aż spuchną chwyć za włosy przygnieć z całej siły wedrzyj się we mnie najtwardziej jak potrafisz chce się tobą dusić kiedy będę ekspl…

Sukienka

Inne

uszyłam sobie sukienkę z monotonii mała szara na ramiączkach ogłady wykończona koronką przyziemności powiedziałeś że brzydka zerwałeś ją ze mnie obiecałeś że z uczuć uszyjesz mi ładniejszą kłamałeś jestem naga

Dobrobyt

O życiu

niepotrzebny drugiemu podbródkowi wyrzucony tłustą ręką chleb w śmietniku rozmazgaił się na myśl o matce która nie ma co do garnka włożyć

59 online · cenzor

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie