Wyjście z domu, które nazwę ostatnim. Pokonam strach, pokonam tą drogę. Nie będzie powrotów, Tam gdzie wiatrów garstka Wieje na wszystkie strony świata. Mój cel: nigdzie - najdokładniejszy, I tak minął poranek i wieczór dzi…
Anastazy Kruk
GdanskW serwisie od 2013
Obserwator w długim czarnym płaszczu, brodzie i czarnych włosach z notesem i długopisem w ręce.
Kiedy ona jest burzą, Morze na południu, a góry na północy I noc może być za dnia, a dzień w środku nocy. Bo kiedy ona jest burzą, Wszystko może być, choć nie jest I ranić uszy może nawet szelest. Stalowe mosty gną się jak…
Gryziesz moją szyję, Gryziesz moje usta. A ja siedzę cicho, Zacieśniając więzy. I rozchylam wargi tylko po to, Żeby znów się ugryźć w język.
Gdzieś tam, gdzie wszystkie Te liście znikają bez śladu, Ja znajdę ciebie, a Ty znajdziesz mnie. Przykryci pierzyną jesieni, Zaśniemy sobie oddani, Choć los z nas się śmieje. Czas nas porani, A wiatr liście zwieje. Ze łza…
Od zawsze jedno w głowie, Jakbym zdychał gdzieś z głodu. Idę w Twoją stronę. Krok za krok i nic do przodu, Słowo za słowo i dalej jest pusto. Dotyk za dotyk, myśl za myśl, Moje usta naprzeciw Twoim ustom. Nie chcę tu umiera…
Naga, jak zima. Ledwo puchem okryta, A już zapomina O zaszłej zieleni. Daleko od tronu oceanów, Gdzie lód nieba dotyka. Ciebie nic nie zmieni. Przynosisz rześki poranek, O zmroku zasypiasz na zakrętach, A ja Twój kochanek…
Wiele jest sosen w lesie, Ja rąk ludzkich w wielkim mieście, Więc braciszkowie moi, Między sosny mnie ponieście. Ja nie bywam w lesie życia, Gdzie potrzeba patrzeć półprzytomnie. Braciszkowie moi, chodźcie do mnie! Ponieści…
zero zero zero jeden północ jak klatka na mnie się zamyka a myśl błądzi w ciemności jak świeca bez płomyka zero zero jeden zero każda kolejna minuta bez słowa zostaje w tyle minęły już miesiące ale może się mylę…
Noc wiąże nam sznurem ręce I ciężkim oddechem karmi Rozpragnione gestem serce. To tak jakby ona podejmować chciała decyzję O tym, co dobre jest i złe, O tym, co możesz zrobić, A czego już raczej nie. Niech to kłamstwo nabie…
Kiedy nie będziesz miała dokąd iść, Przyjdź tylko po to, by mi o tym powiedzieć. Kiedy nie będziesz miała skąd wrócić, by wyjść, Powiedz mi tylko, a Cię odwiedzę.
Mijam w noc miejskie lampy dwie I staję pomiędzy nimi. Zaraz pod płotem położę się Wśród wielkich pustych kamieni. A potem wraz wszystko zaśnie też, Utulę swym snem całe miasto. Zaśnie wiewiórka i zaśnie jeż Otuleni snem ci…
Jestem brudny. Ale brudny od czego? Od rzeczywistości, Brudny od wszystkiego. Oblepiony błotem. Myśli mam obdarte I ropieją stare rany, A na nich puchną Pęcherze, drażniąc coraz bardziej Skórę spękaną od piachu i gnoju…
Publiczne komentarze autora
Spojrzenie · Anastazy Kruk
Fragment rozmowy · Anastazy Kruk
A. Siewca K. · Blair
Creationis animae · Anastazy Kruk
Kiedy ona jest burzą · Anastazy Kruk
Sen o miłości. · Szara
Bez tytułu VI · Anastazy Kruk
Północ · Anastazy Kruk
Róża · zyga66
Dwie latarnie · Anastazy Kruk
Miłosierdzie dla hedonistów · Blair
JA · Anastazy Kruk
O mnie
- Miejscowość
- Gdansk
- Województwo
- pomorskie
- W serwisie od
- 2013
- Ostatnia publikacja
- 27.11.2015
- Wyświetlenia utworów
- 7 368
- Reakcje na utwory
- 253