Zachłysnąłem się minionością, która wezbrała nagle, i potężną falą wczorajszości zmyła przyzwoicie posprzątany absolutyzm agonicznego dzisiaj. Tama, którą budowałem śpiesznie z grzecznej melancholii marzeń, nie przetrwała...
Zachłysnąłem się minionością, która wezbrała nagle, i potężną falą wczorajszości zmyła przyzwoicie posprzątany absolutyzm agonicznego dzisiaj. Tama, którą budowałem śpiesznie z grzecznej melancholii marzeń, nie przetrwała...