Przejdź do treści
J
Johny Gmatrix

Johny Gmatrix

warszawaW serwisie od 2013

Z poezją jestem związany od zawsze. Pragnę trafić do waszych serc, pokrzepić je i zaszczepić wiarę w człowieka [I am an ordinary man in the street lost in the maze of world, I want to hit my poetry to your hearts, to fortify them and to vaccinate the belief in humanity] z wyrazami szacunku wszystkich odwiedzających serdecznie pozdrawia Johny Gmatrix (człowiek jakich wielu). Ktoś kiedys (chyba w 2009) powiedział mi... Paulo Coelho napisal w swej książce Pielgrzym : niezwykłe spotkać na s

Utwory (Johny Gmatrix)

Nagrania: 1 · Interpretacje tekstów autorów Poezje.pl

Zobacz nagrania →

"NOCNE AKORDY" senne wyznania (czyli luźne myśli rzucone na jedną kartkę) jam twoim księżycem w pochmurną noc jam twoim promieniem słonecznym w upalny dzień jam twoją światłością twoim życiem i snem... jam... uśmiech twój…

czas wybijał godziny bezlitośnie zagłuszał myśli budził wspomnienia pytaniem dlaczego serca biły dla siebie brata matki jej jego jedno tchnienie pozostało dlaczego już nie ma piwa z kegi ni kwiatów na dzień matki j…

jak zranionego ptaka uleczyć gdy serce cierpieniem pokryte jak ukoić ból duszy jak zagłuszyć marzenie okiełznać smutek uśmiechem ustroić lico swej twarzy już nie wiem nie umiem tęsknota samotność serce łka i cisza…

szalona miłość szalony ja szalone słowa litery kreślę nad brzegiem staw w nim kaczki mewy gołębie a obok po schodkach alejka i park tam ławka nasza stała przed nią klęczałem ja całując stopy twoje uśmiechem słałaś p…

marzenia... dalekie a jakże nam bliskie marzymy dniami nocami śnimy każdą chwilę w myślach podświadomie mamy szukamy nie wiemy że jest to co chcemy w zasięgu nie bliskim i nie za dalekim wzbraniamy się kłamiąc mówim…

w ponurych murach niczym za kratami istota ludzka w milczeniu ręce wyciąga wołając oczy okryte łzami usta w bezruchu zamarłe miłości serce spragnione ciało czułości nieznane szarość dnia ukrywa przyszłość zamazaną ma…

a kiedy przyjdzie pora ślady zasypie śnieg karta czasu niezmierzona zamilknie w sądny dzień udam się ścieżką zawiłą w ostatnią podróż swą i niechaj twe piękne oczy nie dojrzą nigdy łez w pamięci chcę pozostać z buki…

świat zamknięty okna drzwi skrzypią wiatr dzwoni pieśń zakazaną na pograniczu ciszy i krzyku w oddali skopany złymi słowami pochylony nad kartką z piórem w prawicy kreślił litery zapomniane myślami błądził szukał now…

ranek zawsze jest rankiem aby na pewno ? noce jakoś nie zawsze sen na powieki nałożą a dzień za dniem ciśnie wodę z oczu ranek więc wstać próbuję wszak wypoczęły kości podnoszę się powoli nie rozumiem nudności wata…

twój głos namiętnie drżał na wietrze na twarzy pojawiła się kropla łzy otarłem pocałowałem czułem gorąc twego serca chciałem powiedzieć zostań... powoli oddalałaś się w mroku spojrzałem w niebo uchwycić…

8 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie