Wieczorem
dom oddycha po zmroku.
W kuchni stygnie herbata.
Pies przez sen
porusza łapą,
jakby dalej biegł.
Z drugiego pokoju
dochodzi spokojny głos.
Ktoś przesuwa krzesło.
Na chwilę cichnie w...
skóra piecze od słońca
wiatr
wpada pod sukienkę
gwałtownym czerwcem
czereśnie pękają w ustach
ciemnym sokiem
brudząc palce
idziemy przez miasto
deszcz paruje z chodników
tramwaj otwiera brzuc...