O
Portret upiornej rodzinki na wakacjach
Już o siódmej na śniadanie
Szybko biegnie pan i pani,
Dziewczę z rudym warkoczykiem ,
Gruby chłopiec z głośnym krzykiem.
Na stoliku telefony,
Wazon kwiatów przewrócony,
Spadły z hukiem dwa talerze,
Obrus brudny, aż strach bierze.
Pędem (że tak się wyra...
1
2
2