kolejny kłębek za kłębkiem pustką plecione dni wężami ściskają gardło dlaczego nie czuję ich ciał tylko szorstkość liny i brak refleksji nad własną słabością zwisającą martwymi nogami
Piolun
W serwisie od 2006
Na jaskrawą scenę Papierowe kwiaty Rzucił ktoś z tłumu Dziękuje mu za to.. Parę zapisanych kartek Garść wspomnień, z czasem wrzuconych do kosza Miłość?, która minęła.. tak jak wszystko czego nie znoszę.. Tyle zostawiłem po sobie.. W lepszy świat się wznoszę!
Na ulicy chleb czerstwy kruszy Starzec co ołtarz z myśli zbudował Nie osiągnął spokoju duszy Zdziera skórę - kruszy od nowa *** Wzór przez okno nigdy jednaki Pod gałęzią subtelnego cienia Pójdę policzę na niebi…
wierzby mętne gałęzie opuściły wrony krakanie niosą nad pustką gdzie jest czas złoty gdzie jest czas miły jedynie z zimna popękane usta mgła rozsypana i twarze z kamienia z braku radości wyblakłych uczuć dręczą sł…
wychodząc nie uderzę drzwiami żeby chwil nie przestraszyć sztucznych które długo mieszkały z nami rozstania muzy i nie zapomnę światło zgasić wieczny pomnik twego natręctwa zostawię kartkę - na niej napis byłaś po…
Publiczne komentarze autora
Autor nie ma jeszcze publicznych komentarzy.
O mnie
- W serwisie od
- 2006
- Ostatnia publikacja
- 13.05.2007
- Wyświetlenia utworów
- 1 832
- Reakcje na utwory
- 5