Przejdź do treści
P

Piotr J.

WarszawaW serwisie od 2014

potrafię być lojalnym członkiem grupy, nie muszę być liderem, staram się myśleć, że to co najciekawsze jeszcze przede mną

Dla Hani

O życiu

Życie to czekanie Na trójkołowy rowerek Ciepłego, czarnego tygryska Pierwszy dzwonek Na pałkę z matmy Gwizdek sędziego Pierwszą walentynkę Noc nad Wigrami Na: „…i że Cię nie opuszczę…” ……………………………………. Jego pierwszy krzyk

Kocham nie mniej Tylko odrobinę inaczej Tak jak się kocha W październiku przymrozek Marcinki na rabatce Jak ostatnie dalie Czerwień buraczków Ozdobne dynie w koszyku Jak wszystko co odchodzi By powtórnie się narodzić.

Boję się powiedzieć- „Nie” A może już czas Oddać klucze Trzasnąć drzwiami Zejść po schodkach Uśmiechnąć się do siebie Poczuć na twarzy Wiatr od południa Nie myśleć za wiele Przyszłości nie odgadnę Uwierzyć przyjacielowi…

Depresja

O życiu

Depresja – dziwna sprawa Wystarczy twój uśmiech Mail od przyjaciela I już jest nadzieja Na coś więcej I już chcę śpiewać Pieśń o życiu Co śmierć pokona

Za mój oddech zachłanny – przepraszam Za ostatnią myśl i jeszcze tę poprzednią Nieodebrany w autobusie telefon Nienapisany pod dyktando wiersz Za niewypowiedziane słowo Bułeczki znowu nie takie Za to co było wczoraj i to co…

Teraz Warszawa nie istniej Tylko kawa i Bednarek Stół, ser, bochenek chleba Miód, kilka jajek na twardo Nie wymagasz bym mówił Bym poza piecykiem Czegokolwiek pilnował Znowu pozmywam talerze Bo lubię tę robotę A ty pójdzi…

Mów do mnie cicho Tak jak tylko ty potrafisz Mów do mnie powoli Gdy znikąd ratunku Czarne słońce nad lasem Woda w rzece czerwona Pastylki łykam garściami Bo zabrakło wina I tylko ty obok Mów do mnie najdłużej Jak to m…

* * *

Miłosne

Kochać tak cichutko Nawet nie tyci, tyci Bardzo, tak na maksa Nie mieć nadziei Tak ani, ani Żadnej, takiej na plus Pisać wiersz powolutku Nie wiersz, wierszyk I myśleć cieplutko

Nie musisz do mnie mówić Plazmą na pół ściany Terenówka na osiedlowym parkingu Last minute do Pekinu SPA w Białymstoku Zdjęciem z Kubą Setną parą butów Oliviera Bezsensem zamiast sensu Hałasem zamiast ciszy Kochaniem be…

Pytaniem bez odpowiedzi Niedokończonym wierszem Upragnioną ciszą Wszystkimi kwiatami maja Wiatrem od południa Szumem tej brzozy Liściem klonowym jesienią Już tylko sobą

Pościelić tapczan –ech czy warto? Kawa jedna, druga czasem trzecia List od przyjaciela? – znowu nic Jakiś smętny wierszyk ?– może potem Telefon do syna ?– bardzo zły pomysł Będzie coś potrzebował – znajdzie mnie Nie jestem…

Nie mów

O życiu

Nie mów jej rano, że kochasz Ona i tak nie uwierzy Lepiej kup w Biedronce bułeczki Takie z ziarnami i mleko Wyjdź z Gruszką na spacer Zrób jej kawę ze smietanką Nie dzwoń bez potrzeby Daj jej zapomnieć O niezapła…

17 online · cenzor, brakers

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie