Przejdź do treści

Hydrologia ciała

drobisz palcami kroki do ust na głębokość źrenic powieka w powiekę przenika nie ma już dwojga jest jedno oddycha ciało pręży się rozpływa od czoła po stopy splątane w pościeli bez kręgosłupa giętkie i miękkie odparowuje dusza zawisa i czeka gorąca w rogu pokoju przyczajona zerka nieśmiało znika rodzi się na nowo ciało drobiąc palcami kroczy do ust
53 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

mkc47 12 lat temu
dobre ale nie z taką ,jak dla mnie, wersyfikacją :)
tomek1972 12 lat temu
Proszę podpowiedz mkc
P
Piotr J. 12 lat temu
mocna rzecz, podobało mi się, a najbarziej to, ze słów nie za dużo nie za mało, tak w sam raz

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie