Przejdź do treści

wieczory nadchodzą płonąc wrzosowym fioletem wprost w zachodzące słońce w olśniewającym kiczu i gwiazdy zaczynają iskrzyć zmuszone przez noc do pracy gdyż na Księżyc nie można wcale liczyć znów jest na nowiu - stary łysol…

* Meht Radjiv, astrofizyk z Kalkuty, zamiast się cieszyć, chodzi jak struty. O tym, że odkrył karła wieść do Polski dotarła; był to karzeł reakcji zapluty! * Badał radioastronom w Piwnicach, gęstość materii w różnych mgł…

* puchacz zajadły nocną zmorą gryzoni puch pełen pu – hu * noc osowiała zasiała ciszę w norach pnie osłupiały * bezszelestna śmierć ostrzy szpony nocami las dyszy tlenem 2009

głowy słoneczników ziarnkami nabite podobne są do tarcz słońcem na okrągło obrosłych a które chylą się z zachwytem coraz niżej jakby do pokory ciągnąc choć noszą się dumnie wybujałym wzrostem górując w ogrodzie nad warzywn…

powziąłem zamiar pochopnie się otworzyć na stowarzyszenia po byłych i przyszłych bywalcach salonów jak u Ezechiela aż koło w kole powstało samo z siebie wolno mieć pod dostatkiem wiadomo na czym kto i za co siedzi licz…

summertime jak ramiona dojrzałej kobiety która sama niby owoc dorodny kusi smakiem zapachem i wyglądem aż chce się wchłonąć ją całą w siebie tak letni czas leniwie rozciągnięty oplata mnie gdy wnikam w sekrety…

zero rep kuma nie czai wapno nie łapie czym jest dla nas rap - no! ziela nie zdusi nie zjara blanta coś zapoda – wyjdzie na palanta nie zherbatnikuje się z ziomalem nie wpasuje się na blat wcale jak spali impre…

trafiłem pod celą w bliską przyszłość kaucje wpłacono za ancien regime nowemu systemowi nie wyszło na dobre założenie new image zapał tli stosy makulatury przepełnione starymi danymi jak zużyte dobra kultury przy…

błyszczą łuski na skrzydłach motyli podobne rybim lecz drobniejsze tkane gęsciej jak kimona gejszy przez nie widmo świetlne się rozchyli w barwną paletę zwielokrotnioną bo jak pryzmat rozszczepiają światło i wywołać zac…

już ostatniego namaszczenia ud dzielono in aeternum na zimno extra virgine w tłoku prosto z Oliwy na zewnątrz upał jak w piecu plus trzydzieści bez cienia litości cieniasom słońce na prochach znów jarzy ultrafioletem typu…

kalderą zapada miasto latem i spływa wrzącym betonem osiedli w kaniony ulic rozgrzaną do czerwoności cegłą kamienic ponad lawą asfaltu miękko stygnącego w góry lasy nad morze erupcja wyrzuca hordy mieszczuchów w piroklas…

sad-owię się pogodnie na ogrodowej ziemi nasiąkając zapachem przestrzeni drzewo-listnej kiedy mówię smakujesz wszystkimi owocami jakie się zawiązują jak jabłko się rumienisz nie potrafię wyróżnić czy przecenić…

39 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie