bo w Polsce trzeba umieć żyć poza nią, jak się okazuje, też tylko nie każdy potrafi nawet samo żyć gdziekolwiek * * * wyjechać gdzieś, odpłynąć uciec, zapomnieć zniknąć rozpłynąć się w powietrzu nie być wcale i nigd…
Y
Yagnaya
drugie piętroW serwisie od 2011
ciężkie słowa dziś spadły roztrzaskały się po podłodze przejść obojętnie nie mogę kłują w bose stopy odłamków krawędzie
sucho w ustach słowa uwięzły w przełyku drapią w gardło napierają na dziąsła tłuką się o zęby słychać trzask i łamanie wypadły twardoszorstkie ciężkie jak kamień
Utwory: 3
Publiczne komentarze autora
Wczoraj · Yagnaya
Och, nie myślałam, że bezwzględny, brutalny, bezuczuciowy, główny mafioso z Plebanii, sam don Janusz Tracz zna się na poezji! Cóż za zaszczyt! Kłaniam się nisko, mój panie, i dziękuję, że było mi dane poznać twoją drugą, wrażliwą twarz!